Podstawy ziołolecznictwa i popularne rośliny lecznicze

Książki zielarskie, choć nie stanowią popularnej grupy lektur w księgarniach, to charakteryzują się dużym zróżnicowaniem oraz szczegółowością podjętych tematów. Zazwyczaj pozycje te przedstawiają domowe przepisy lub porady na naturalną walkę ze schorzeniami czy problemami natury fizycznej i psychicznej. W sporej części z nich dominują opisy mniej lub bardziej znanych ziół oraz sposoby na ich indywidualną hodowlę. Książką łączącą w sobie podstawowe założenia zielarstwa jest apteka pana boga – to kompendium wiedzy zawiera w sobie szczegółowe opisy 30 roślin leczniczych. Choć nie jest  to naukowe opracowanie, to cieszy się sporym zainteresowaniem w gronie zielarzy, ale i osób, które dopiero zaczynają poznawać tematykę ziołolecznictwa. Jako wprowadzenie w ten świat, jedna z lepszych pozycji.

Zielarski poradnik

Rośliny lecznicze można hodować w różnych warunkach. Oczywiście każda z nich cechuje się innymi właściwościami, a zarazem inaczej reaguje na dane środowisko – jednakże powszechnie znane są i te bardziej odporne, uniwersalne zioła. Te bez większych trudności przeżyją w warunkach domowych. Apteka Pana Boga to poradnik, który wiele nam ułatwi, szczególnie gdy dopiero znajdujemy się na początku swojej zielarskiej drogi. Duża wiedza autorki widoczna jest w treściach umieszczonych w pozycji, ale co ważniejsze, ta nie ogranicza się do niej. Znajdziemy tu i sporo przykładów praktycznych, precyzyjnie opisujących to, jak stosować dane zioła lecznicze, aby uzyskać jak największe efekty.

Pomocna i czytelna

Apteka Pana Boga to lektura przystępna i angażująca. Co więcej, funkcjonuje na zasadzie poradnika, do którego wracamy co jakiś czas, aby poznać nową wiedzę lub upewnić się, że wykonujemy coś dobrze. Zioła są niedocenianym produktem leczniczym, ale i spożywczym – ten może w zauważalny sposób urozmaicić naszą kuchnię. Książka polecana jest miłośnikom naturalnych sposobów leczenia, zielarstwa opartego na tradycyjnych przepisach, czy wszystkim tym, którzy pragną dowiedzieć się czegoś nowego.

Apteka Pana Boga to:

  • świetna lektura z kategorii zielarskiej dla początkujących, ale i już praktykujących
  • kompendium wiedzy na temat tego jak hodować rośliny lecznicze, jak je rozróżniać oraz jak czerpać z nich największe efekty
  • przystępna mieszanka wiedzy praktycznej oraz teoretycznej
  • napisana przez doświadczoną autorkę w tematyce zielarskiej
  • przystępna dzięki prostemu i zrozumiałemu językowi
  • opis 30 roślin leczniczych: tych występujących powszechnie w Polsce, jak i tych mało powszechnych.
Medycyna zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Apteka Pana Boga

Sto lat temu medycyna nie była tak bardzo rozwinięta, a i dostęp do lekarza był mocno ograniczony. A jednak nasze prababcie miały swoje skuteczne sposoby chyba na wszystko. Przez cały rok miały oczy i uszy otwarte, aby potem w ich kuchni i spiżarni znajdowała się istna Apteka Pana Boga (https://www.bee.pl/apteka-pana-boga-exlibris-maria-treben_p620.html).

Idź, grypo do morza

Przede wszystkim miód – spadziowy, akacjowy, lipowy, gryczany – postawiony wysoko na półce, aby dzieci nie wyjadały łyżeczkami tego smakołyku, przechowywanego na najgorsze czasy. W butelkach lśnił na bordowo sok z malin albo jeszcze ciemniejszy – z czarnego bzu. Po wypiciu rozgrzewającego eliksiru należało przykryć się porządnie pierzyną i wypocić. Obniżało to temperaturę i zbijało gorączkę. A co, jeśli katar ciągle przeszkadzał w oddychaniu? Z pomocą przychodził napar z rumianku albo pajda domowego chleba posmarowana grubo startym chrzanem. Łzy płynęły, ale już po chwili można było wziąć swobodny oddech. Nie zapominajmy o czosnku – niesłusznie niedocenianym z powodu nieciekawego zapachu. Ten naturalny antybiotyk stosowało się nawet wobec dzieci. Oczywiście, nie musiały go jeść – wystarczyło położyć posiekane ząbki obok łóżeczka śpiącego malucha. Wpływało to dobrze i na udrożnienie dróg oddechowych, i na odporność.

Ładne ziółko

Naturalną aptekę nasze prababcie miały na wyciągnięcie ręki, zresztą żyły bliżej przyrody i umiały odróżnić zarówno kawkę od gawrona, jak i zioła na łące czy w lesie. W dodatku z tych ostatnich potrafiły zrobić dobry pożytek. Stąd na strychach suszył się kwiat lipy – na przeziębienie, ale i na sen czy szałwia na ból gardła i do leczenia owrzodzeń jamy ustnej. Rozbite kolana leczyło się babką lancetowatą; w rosole pływał lubczyk – naturalny afrodyzjak; na ból żołądka można było wypić herbatę z mięty lub nagietka lekarskiego, rumianek pomagał na przeziębienie; tymianek na kaszel i brak apetytu. Nikt się nie bał pokrzywy, bo to bardzo zdrowe zioło, wzmacniające nie tylko włosy, ale pomagające przy problemach hormonalnych i anemii. A słyszeliście o kurdybanku? To niepozorne zioło o śmiesznej nazwie dobrze wpływa na trawienie.

Także dzisiaj możemy stosować naturalne sposoby leczenia. Bez antybiotyków, bez chemii – wystarczy tylko włożyć trochę trudu i wybrać się z zielnikiem na podmiejską łąkę, a przynajmniej do znajomego bartnika. Nie bać się czosnku, cebuli, chrzanu czy pokrzywy – w końcu wszystko ma swoje dobre strony.

Medyczny zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Interesujesz się ziołolecznictwem? W Twojej biblioteczce nie może zabraknąć książki Apteka Pana Boga

Zioła lepsze od leków

Wiele osób (szczególnie tych zażywających stale leki) ma wątpliwości co do ich skuteczności. Niestety leki mają to do siebie, że niewiele pomagają. Czasami mamy także do czynienia z sytuacją podczas, której zażywane leki pomagają na jedną dolegliwość, ale niestety szkodzą czemuś innemu. Jest to sytuacja nie do przyjęcia. Bardzo często leki także obciążają wątrobę. Wiadomo, że leki są najczęściej zażywane przez lekarza. Nie może na sobie, ani na nikim innym eksperymentować. Nie mamy wiedzy medycznej. Wszelkie zmiany leków czy też dawkowanie może zmienić nam jedynie lekarz.

Czasem jednak mamy dość tych metod leczenia i postanawiamy coś w swoim życiu zmienić. Pochylamy się coraz częściej nad niekonwencjonalnymi metodami. Nie mamy tutaj na myśli jakiś szamanów czy też czarodziejów, którzy bardzo często okazują się po prostu oszustami. Mowa o ziołach. Jest to znana od wieków metoda leczenia. Gdy znamy się trochę na ziołolecznictwie to dochodzimy do wniosku, że są one dużo lepsze od leków. Przede wszystkim odpowiednio stosowane na pewno nam nie zaszkodzą.

Skąd się uczyć ziołolecznictwa?’

Wiele osób chciałoby poznać zioła bliżej. Nie wiemy jednak skąd mamy się uczyć ziołolecznictwa? Tak naprawdę wiele osób szuka inspiracji oraz informacji w sieci. Nie jest to dobry sposób, ponieważ w Internecie bardzo często znajdujemy informacje, które nie są do końca prawdziwe. Pojawiają się wręcz bardzo kontrowersyjne informacje.

Uczmy się ze sprawdzonych książek. Taką książką jest właśnie Apteka Pana Boga. Jest to niesamowicie popularne opracowanie. Znajdziemy w nim wszelkie informacje o możliwościach w ziołolecznictwie. Wszelkie informacje pojawiają się bezpośrednio na podstawie przypadków pojedynczych działania skutecznego ziół, które zostały zaobserwowane przez autorką.

A kto jest autorką? Autorką jest M. Treben, która jest bardzo znaną austriacką propagatorką i zwolenniczką ziołolecznictwa. W książce znajdziemy opis trzydziestu gatunków roślin leczniczych. Co więcej autorka zachęca czytelników oczywiście do ich zbioru. Pośród gatunków opisywanych autorka wprowadza kilka mniej znanych w Polsce gatunków. Raczej każdy z nas zna zioła takie jak tymianek, szałwia czy też rumianek. Jednak są także wspaniałe zioła dostępne w Polsce, o których kompletnie nie słyszeliśmy. O jakich ziołach mowa? Chodzi o szczawik zajęczy, wierzbownicę drobnokwiatową czy też przytulię.

Medycyna zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com